MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

VS

Skazywany po losowaniu na porażkę Bayern Monachium przyjeżdża na rewanż do Manchesteru z podniesioną głową. Czy Bawarczycy zdołają utrzymać korzystny wynik i awansować do półfinału Ligi Mistrzów?

To nie jedyne nasuwające się pytanie. Równie istotne brzmi czy finalista poprzedniej edycji jest uzależniony od Wayne'a Rooney'a? Nawet jeśli nie to - jak podkreślił szkoleniowiec Chelsea Carlo Ancelotti - zespół pod jego nieobecność traci na swojej wartości. W sobotę brak napastnika reprezentacji Anglii wykorzystali właśnie The Blues wygrywając niezwykle istotne spotkanie na Old Trafford 2:1.

Czerwone Diabły straciły pierwsze miejsce w Premier League, a w środę stoczą bój o pozostanie w Lidze Mistrzów. Lekarze stają jednak na głowie by postawić Rooney'a na nogi. Jeszcze w poniedziałek dawano mu 40% szans na grę. Wygląda więc na to, że walka o półfinał rozpoczęła się na długo przed pierwszym gwizdkiem na Old Trafford - w gabinetach lekarskich w Manchesterze.

Pierwszy mecz w Monachium zakończył się wygraną Bayernu (2:1). Dzięki zdobyciu bramki na wyjeździe podopieczni Sir Alexa Fergusona znajdują się jednak w całkiem komfortowej sytuacji. By wywalczyć awans wystarczy im skromne zwycięstwo 1:0. Bawarczycy rozegrali przed tygodniem swój najlepszy mecz w sezonie. Tym razem muszą zagrać podobnie. United nawet bez Rooney'a są w dalszym ciągu zespołem, który - zwłaszcza przed własną publicznością - jest w stanie pokonać każdego.

Bayern będzie dodatkowo wzmocniony powracającym do składu Arjenem Robbenem, który najprawdopodobniej wybiegnie w podstawowej jedenastce. Mimo drobnych problemów z kolanem zdolny do gry będzie także Daniel van Buyten.

W Manchesterze liczą na równie łatwą przeprawę jak w 1/8 finału z Milanem. Gospodarze rozbili wówczas Rossonerrich 4:0. Z podobnymi założeniami do rewanżu z Interem Mediolan (notabene właśnie po porażce 1:2) podchodzili jednak nie tak dawno zawodnicy Chelsea. Gdzie ich to zaprowadziło wszyscy wiedzą doskonale.

Czy Czerwone Diabły uratują honor angielskiej piłki w tej edycji Champions League? Niełatwo oprzeć się wrażeniu, że o wszystkim może zadecydować pierwsza w bieżących rozgrywkach dogrywka.

Manchester United vs Bayern Monachium


7 kwietnia, godzina 20:45


Transmisja w Polsacie

Lubisz to?
Liczę na przynajmniej dwubramkowe zwycięstwo :)
6 апреля 2010
konto usunięte
Oby wygrali... coś ten sezon nie jest zbytnio udany.
6 апреля 2010
konto usunięte
Manchester wygra!
6 апреля 2010

 

W najnowszym rankingu IFFHS Manchester United spadł z czwartego miejsca na piąte. Przed Manchesterem znalazła się londyńska Chelsea, która ostatnio pokonała United 2-1 na Old Trafford lecz spadła z 2 miejsca na czwarte!

Liderem rankingu niemieckiego portalu jest wciąż katalońska Barcelona. Natomiast 2 miejsce ex aequo (czyt. egz-ekfo) zajmuje argentyńskie Estudiantes i niemiecki Werder Brema.

Poniżej przedstawiam Państwu pierwszą dwudziestkę rankingu IFFHS:

1. (1)**FC Barcelona (Hiszpania)
- 322,0 pkt.
2. (7.) Club Estudiantes de La Plata (Argentyna) - 284,0
2. (3.) SV Werder Brema (Niemcy) - 284,0
4. (2.) Chelsea FC Londyn (Anglia) - 281,0
5. (4.) Manchester United (Anglia) - 274,0
6. (8.) Cruzeiro EC Belo Horizonte (Brazylia) - 256,0
7. (5.) Szachtar Donieck (Ukraina) - 254,0
8. (6.) Arsenal FC Londyn (Anglia) - 251,0
9. (10.) AS Roma (Włochy) - 236,0
10. (11.) FC Bayern Monachium (Niemcy) - 230,0
11. (16.) Inter Mediolan (Włochy) - 227,0
12. (17.) Olympique Lyonnais (Francja) - 226,0
13. (9.) Hamburger SV (Niemcy) - 222,0
14. (15.) FC Girondins de Bordeaux (Francja) - 219,0
15. (13.) PSV Eindhoven (Holandia) - 216,5
16. (12.) Lille Olympique Sporting Club (Francja) - 214,0
17. (25.) AC Fiorentina Firenze (Włochy) - 210,0
18. (14.) Galatasaray SK Istanbul (Turcja)
- 206,0
19. (27.) Valencia CF (Hiszpania) - 204,0
20. (23.) Fenerbahçe SK Istanbul (Turcja) - 203,0

**Liczby które znajdują się w nawiasach informują jaką pozycje miał dany klub w poprzednim rankingu.

Lubisz to?
A mnie takie rankingi nie przekonują :/
6 апреля 2010
konto usunięte
spadki się zdarzają... by później powrócić na podium...
6 апреля 2010

Dzisiaj rano w ośrodku treningowym Carrington odbył się ostatni trening pierwszej drużyny Manchesteru United przed środowym pojedynkiem z Bayernem Monachium, którego stawką jest awans do półfinału Ligi Mistrzów. W zajęciach nie wziął udziału Wayne Rooney, ale za to na pełnych obrotach trenował John O'Shea.

Mówiąc szczerze nie jest to żadnym zaskoczeniem, ponieważ w miniony piątek Sir Alex Ferguson poinformował na konferencji prasowej, że Rooney nie zagra przez najbliższe 2-3 tygodnie. W zeszły weekend prasa donosiła, że Anglik może w cudowny sposób wyzdrowieć. "Daily Mirror" napisało nawet, że w poniedziałek 24-latek w tajemnicy normalnie trenował. Menedżer z całą pewnością wypowie się na temat sytuacji Anglika na wtorkowej konferencji prasowej, która rozpocznie się o godzinie 14:00 (czasu polskiego) na stadionie Old Trafford.

Z resztą drużyny normalnie trenował natomiast John O'Shea, który z powodu kontuzji uda nie rozegrał żadnego meczu od 8 listopada.

Piłkarze, którzy wzięli udział w dzisiejszym treningu: van der Sar, Kuszczak, Neville, Rafael, Ferdinand, Vidić, Evans, Evra, De Laet, Valencia, Park, Fletcher, Carrick, Scholes, Gibson, O'Shea, Giggs, Nani, Obertan, Berbatov, Macheda.

 

Lubisz to?
Czyli taka będzie zapewne jutrzejsza kadra meczowa.
6 апреля 2010

 

Pomocnik Chelsea Jurij Żirkow uważa, że Antonio Valencia grał zdecydowanie za ostro podczas sobotniego meczu Manchesteru United z drużyną The Blues.

"Bez wątpienia stworzyliśmy więcej klarownych sytuacji i w pełni zasłużyliśmy na zwycięstwo. Mecz nie należał do łatwych gdyż United to dobra drużyna i zdawała sobie sprawę jak ważne jest to spotkanie."

"W sobotę grałem na lewej obronie, czasami pokazywałem się też w ofensywie. Czerwone Diabły starały się wywierać na nas presję, ale zdaliśmy test celująco w każdym aspekcie gry."

"Antonio Valencia jest bardzo silnym graczem, ale według mnie zbyt często używa rąk. Często zdarzało się, że Ekwadorczyk łapał mnie lub popychał. Niestety sędzia nie zawsze widział te sytuacje."

Lubisz to?
Blubry starego Marycha :D Gdyby nie sędzia to by przegrali.
6 апреля 2010
konto usunięte
ale ten Żirkov to picka ze tak sie wyraze jak sedzia nie gwizdze to sie gra dalej
6 апреля 2010

Jedyna bramka zdobyta przez Johna Cofie w drugiej połowie finałowego meczu z włoską Bologną wystarczyła piłkarzom Akademii Manchesteru United do wygrania "Torneo di Calcio Memorial Claudio Sassi."

Bologna nie była łatwym przeciwnikiem w finale Memoriału Claudio Sassiego gdyż stworzyła sobie kilka okazji, które mogły pogrążyć Czerwone Diabły. W pierwszej połowie znakomitą okazję zmarnował napastnik Bolonii, natomiast rozstrzygnięcie padło kwadrans po rozpoczęciu drugiej połowy gdy John Cofie wykorzystał dośrodkowanie Paula Pogby z prawej strony i wpakował piłkę do bramki.

W końcówce finałowego spotkania zespół United przed stratą bramki uratował jeszcze świetnie dysponowany Conor Devlin i tym samym 20. Memoriał Claudio Sassiego padł łupem podopiecznych Paula McGuinnessa.

Akademia United zanotowała udaną obronę tytułu w tym turnieju gdyż przed rokiem gol Ryana Tunnicliffe w finale z Ajaxem Amsterdam również dał ostateczne zwycięstwo młodym piłkarzom z Old Trafford.

Tegoroczny turniej nie rozpoczął się dla nich najlepiej gdyż pierwszy mecz grupowy przegrali 0:1 z duńskim OB Odense.
Czerwone Diabły szybko jednak wróciły na zwycięski tor i najpierw pokonali współgospodarzy turnieju Modenę (4:0), a potem amatorski lokalny zespół Virtus Castelfranco (5:0), a to wystarczyło do awansu z drugiego miejsca do półfinału. Pierwsze miejsce w grupie zajął niepokonany OB Odense.

W półfinale przeciwnikiem Manchesteru United był drugi współorganizator tego turnieju US Sassuolo i mecz zakończył się takim samym zwycięstwem młodych Diabłów jak przed rokiem w fazie grupowej - 2:1. W drugim półfinale Odense przegrał z Bolonią i to oni mierzyli się z podopiecznymi Paula McGuinnessa w finale.

W finale trener Akademii do gry desygnował następującą jedenastkę: Conor Devlin - Reece Brown, Joe Dudgeon, Tom Thorpe, Scott Wootton - Paul Pogba, Etzaz Hussain, Oliver Norwood, Cameron Stewart, Will Keane i John Cofie. Co ciekawe sześciu spośród tych zawodników g
rało w ubiegłorocznym finale. Co ciekawe Scott Wootton otrzymał nagrodę dla najlepszego zawodnika turnieju i odebrał ją z rąk napastnika reprezentacji Włoch Luci Toniego.

Niestety na oficjalnej stronie turnieju nie podano strzelców ani więcej statystyk dotyczących składów w poszczególnych spotkaniach. Niemniej jednak młodym Diabłom gratulujemy udanej obrony tytułu.

WYNIKI:

FAZA GRUPOWA:
2/4/10: United 0-1 OB Odense

3/4/10: United 4-0 Modena

4/4/10: United 5-0 Virtus Castelfranco

PÓŁFINAŁ:
4/4/10: United 2-1 US Sassuolo

FINAŁ
5/4/10: United 1-0 Bologna

PEŁNA KADRA:
1. Conor Devlin
2. Reece Brown
3. Zeki Fryers
4. Michele Fornasier
5. Tom Thorpe
6. Scott Wootton
7. Cameron Stewart
8. Oliver Norwood
9. John Cofie
10. Joe Dudgeon
11. Nicky Ajose
12. Larnell Cole
13. Sam Johnstone
14. Jesse Lingard
15. Sean McGinty
16. Paul Pogba
17. Etzaz Hussain
18. Will Keane

Lubisz to?
Brawo młode Diabły :) Bilans bramkowy świetny - 12:2 w 5 meczach :)
6 апреля 2010

 

Rio Ferdinand będzie liderem zespołu Manchesteru United w jutrzejszym meczu z Bayernem Monachium. To on ma poprowadzić kolegów do pokonania Bawarczyków i awansu do półfinału Ligi Mistrzów.

Stoper reprezentacji Anglii mówi jednak, że dopiero wraca do najlepszej dyspozycji, bo do niedawna zwijał się z bólu po każdym meczu czy treningu. Kontuzja pleców wicekapitana United trwa już od półtora roku.

"Kiedy wchodziłem do szatni każdy się ze mnie śmiał, że jestem zgarbiony. Przez dwa albo trzy dni po większym wysiłku nie mogłem normalnie funkcjonować" - wspomina Ferdinand.

"To wszystko trwa już około osiemnaście miesięcy. W końcu klub postanowił, że najlepszym wyjściem dla mnie będzie poddanie się leczeniu. Okazało się, że wszystkie kontuzje nóg jakie miałem były spowodowane tym urazem pleców."

"Teraz po tych wszystkich zabiegach rehabilitacyjnych mam nadzieję, że wyzbyłem się tego urazu i nie będę miał już problemów w przyszłości. Muszę jeszcze chodzić na siłownię i wzmacniać te mięśnie, ale już wszystko jest w porządku z moim zdrowiem."

Lubisz to?
Szkoda, że wcześniej tego nie odkryli :/
6 апреля 2010

Nemanja Vidić nie zamierza rozpamiętywać ostatnich porażek z Bayernem Monachium i Chelsea. Lekiem na ostatnie bolączki Czerwonych Diabłów ma być wyeliminowanie w środę Bawarczyków z Ligi Mistrzów.

- Byliśmy przybici po porażce z Bayernem, ale nie możemy sobie ponownie na to pozwolić. Musimy podnieść głowy i stawić czoła faktom - odważnie deklaruje Vidić.

- Przegraliśmy ostatnie dwa mecze, lecz nie powinniśmy się nad sobą rozczulać. Musimy się wziąć w garść i dobrze zakończyć ten sezon.

W Premier League Manchester United traci obecnie dwa punkty do Chelsea. Plan Czerwonych Diabłów na ostatnie pięć kolejek jest prosty - zwycięstwo w każdym meczu.

- Mamy pięć spotkań do końca i wszystkie musimy wygrać. Zadanie nie jest łatwe. Mamy jednak nadzieję, że znów będą nieoczekiwane zwroty akcji. Liczmy, że inni zgubią punkty. Jeśli wygramy wszystkie mecze to będziemy mieli spore szanse - kończy Vidić.

Lubisz to?
Jedna porażka praktycznie wyeliminuje nas z walki o tytuł.
6 апреля 2010
konto usunięte
Racja... nie możemy sobie już pozwolić na żadną przegraną!
6 апреля 2010

Asystent szkoleniowca Manchesteru United Mike Phelan nie zamierza usprawiedliwiać porażki z Chelsea (1:2) faktem, że rywale mieli dłuższy czas na odpoczynek przed tym meczem.

Przypomnijmy, że w miniony wtorek Czerwone Diabły na Allianz Arena zmierzyły się z Bayernem Monachium, zaś podopieczni Carlo Ancelottiego wówczas mieli wolne, ponieważ wcześniej zostali wyeliminowani z Champions League przez Inter Mediolan.

W związku z tym The Blues mieli więcej czasu na przygotowanie się do tego meczu jednak Phelan nie zamierza obwiniać napiętego terminarza.

"Jestem pewny, że Chelsea wolałaby dalej walczyć o zwycięstwo w Champions League niż mieć te parę dni więcej na przygotowanie się do spotkania z nami" - powiedział asystent Sir Alexa Fergusona.

"Jednak nie jest to dla nas nowa sytuacja i nie możemy zrzucać winy na napięty terminarz."

 

AKTYWNOŚĆ - 402 MIEJSCE (- 11)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
MU i tak wyprzedzi Chelsea, jestem tego pewien :)
6 апреля 2010

Kapitan Manchesteru United Gary Neville twierdzi, że Federico Macheda powinien wywąchać szansę przed jaką stoi i pokazać swoje nietuzinkowe umiejętności w ostatnich arcyważnych spotkaniach tego sezonu.

Młody Włoch zagrał w przegranym spotkaniu Czerwonych Diabłów z londyńską Chelsea i zdobył w tym meczu honorową bramkę dla podopiecznych Sir Alexa Fergusona.

Kiko z powodu kontuzji Wayne'a Rooney'a z pewnością dostanie od Szkota kolejne szanse na grę w najbliższych spotkaniach.

"Federico Macheda wyleczył już kontuzję i stoi przed ogromną szansą aby ponownie pokazać się całej piłkarskiej Europie. W końcówce poprzedniego sezonu udowodnił na co go stać i zainspirował cały zespół do lepszej gry" - powiedział Neville.

"Przyczynił się znacznie do naszego triumfu przed rokiem i mamy nadzieję, że ponownie da nam wiele radości na finiszu Premier League. Wiemy, iż musimy się teraz jako cały zespół przyłożyć do zdobywania bramek" - zakończył Anglik.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Czyżby Macheda bohaterem decydującej części sezonu ?!
6 апреля 2010

Federico Macheda po ostatnim dobrym występie i strzeleniu bramki przeciwko Chelsea Londyn ma nadzieję na większą liczbę występów w kolejnych meczach.

Włoski nastolatek każdym swoim występem pokazuje, że jest godny gry w Manchesterze United. Kiedy wchodzi na boisko daje z siebie wszystko i ma dużo szczęścia tak bardzo potrzebnego napastnikowi w sytuacjach podbramkowych.

Macheda już zapowiada, że nie odda łatwo miejsca Berbatovowi i liczy, że Ferguson po ostatnim występie da mu więcej szans.

- Jako napastnik muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony ze swojej gry przeciwko Chelsea. Strzeliłem bramkę, a to jest dla mojej pozycji najważniejsze zadanie jakie mam do wykonania na boisku. Oczywiście lepiej bym się czuł gdyby mój gol dał nam chociażby jeden punkt - przyznaje Macheda.

- Jesteśmy bardzo rozczarowani po ostatnim występie, bo straciliśmy pozycję lidera i musimy gonić Chelsea. Pozostaje jednak jeszcze do końca ligi kilka spotkań i jestem pewien, że pokażemy w każdym z nich maksimum swoich umiejętności - dodaje.

Federico ostrzega jednak, że najpierw United musi skupić się na Champions League.

- Musimy jak najszybciej zapomnieć o ostatnim meczu i przestać go rozpamiętywać. Najważniejsze teraz to spokojne trenowanie i koncentracja na meczu przeciwko Bayernowi w Champions League - zakończył.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Nie pogniewałbym się jakby jutro Macheda strzelił gola dającego awans :)
6 апреля 2010
konto usunięte
Niech wypieprzy Berbatova z pierwszej 11 moze potem Berba da z siebie w koncu 100%
5 апреля 2010
konto usunięte
... na więcej bramek strzelonych ręką... tak jak w meczu z Chelsea...
5 апреля 2010
1 187 188 189 190 191 412