Parę słów o samotności ... - Dla wszystkich samotnych serduszek...:*** | Fotka.com

Dla wszystkich samotnych serduszek...:***

Mogłoby się wydawać, że skazani przez współczesność na różnorodne kontakty z innymi ludźmi jesteśmy przesyceni zarówno ich uczestnictwem w naszym życiu, jak i naszą obecnością w życiu innych. Czy nie jest zatem uprawnione domniemanie, że odpoczynek i wytchnienie po tak wypełnionym dniu powinniśmy upatrywać przede wszystkim w dobrze pojętej samotności?

 

Otóż nie. Okazuje się, że w obecnej dobie właśnie samotność jest dla wielu ludzi prawdziwym koszmarem.

Zamykanie się w poczuciu osamotnienia przynosi szereg negatywnych skutków włącznie z depresją, alkoholizmem czy narkomanią. Szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy kontakty z ludźmi stają się coraz bardziej powierzchowne problem staje się istotny.

Największy paradoks wielu osób samotnych to fakt, że chociaż odbierane są i zazwyczaj same tak się przedstawiają jako osoby niepewne siebie to często są to egocentrycy o wybujałym poczuciu własnej wartości, którzy uważają w głębi duszy, że nikt na nie zasługuje, chociaż często to tylko przykrywka, aby zachować twarz przed otoczeniem. Wiadomo, pozowanie na osobę, która sama odrzuca, a nie jest odrzucana jest lepiej odbierane przez otoczenie, szczególnie u mężczyzny samotność "z wyboru" jest utożsamiana z niezależnością czy wolnością i jest traktowana jako coś oczywistego

Samotność to nie tylko brak partnera/partnerki ale również brak włściwych, bliskich relacji z innymi. Człowiek samotny nie potrafi nawiazać przyjaźni. W takiej sytuacji należy pracować nad umiejętnością nawiązywania bliskich relacji miedzyludzkich, ponieważ jest to "lrk na poczucie samotności".

 

Ważne jest:

 

  • Ośmielenie się i powiedzenie komuś o swojej samotności. Należy pracować nad otwartością i szczerym wyrażaniem swoich uczuć. Poproś przyjaciela lub kogoś z rodziny, by z Tobą porozmawiał o Twoim poczuciu samotności.
  • To może być trudna rozmowa, ale buduje relacje przyjaźni. Rozmowa o samotności sprawia, ze przestajemy czuć sie samotni.
  • Ponadto takie szczere rozmowy często przynoszą ulgę i mogą poprowadzić do znalezienia przyczyny Twojej samotności. A znając przyczynę - łatwiej jest zrozumieć siebie, nauczyć się żyć ze sobą lub zmienić coś w sobie.

 

 

Nauczyć się żyć z poczuciem samotności



Każdy kto posiądzie umiejętność dobrego wykorzystania swojej samotności i wolnego czasu, na pewno poczuje się lepiej i nie będzie topił się w rozmyślaniach, które mogą wyczerpywać emocjonalnie. Niektórzy są zdominowani przez własną samotność, bo nie potrafią z nią żyć. Wydaje im się, że z partnerem będzie o wiele łatwiej, dlatego wielokrotnie poznając nową osobę, nastawiają się na to, że może to właśnie ON/ONA... ale to wcale nie jest tak. Oczywiście, że partner będzie doradzał, pomagał i wspierał, ale i tak decyzje będą należeć zawsze do nas samych. Nikt inny jak tylko my sami sprawujemy pieczę nad naszym życiem i wszystko co z nim związane, jest w naszych rękach. Fakt, może i będzie w jakimś sensie łatwiej znieść ból egzystencji z osobą towarzyszącą u boku, ale trzeba się liczyć z tym, że wraz z miłością dochodzą też nowe problemy, bo nie ma miłości bezproblemowej (na początku są tylko takie pozory). Samotnych te problemy chwilowo nie dotyczą i choćby dlatego, powinni już z tego względu być zadowoleni i szczęśliwi.

 

 

 

 

 

 

 

 

Lubisz to?
konto usunięte
zawsze można poznawać nowych ludzi i może wśród nich znajdzie się ta osoba którą pokochamy i z nią będziemy i nie ma się co przejmować samotnością - warto czekać i nie robić nic na siłę...
13 декабря 2009
cieszkie jest życie samemu nie ma z kim pogadac tak od serca nie ma komu powiedziec kocham ciebie...:((do dupy zycie jest tak to juz jest jak sie chce kogos miec chyda da sie spokój z szukaniem trzeba sie przyzwyczaic do samotnosci:(
10 декабря 2009
konto usunięte
Trzeba nauczyć się żyć samemu nie licząc na faceta i być niezależną kobietą - wiem że trudno tak w pojedynkę ale lepsze to niż żyć z kimś kto cie nie kocha a jest z tobą tylko ze względu na seks :(
7 декабря 2009